Powiesisz mi kawę?

medium_2939337382

Rzadko zdarza mi się słyszeć i mówić dobre rzeczy o moim rodzinnym mieście Trzema Cytrynami płynącym. Mało we mnie lokalnego patrioty. Jednak tym razem pozytywnie mnie zaskoczyło. Jedna z kawiarni włączyła się w akcję rozpoczętą w Neapolu, a którą zachwycają się polscy internauci, mianowicie caffe sospeso, czyli zawieszona kawa.

Jak pewnie większość już czytała lub słyszała, polega to mniej więcej na tym, że zamawia się więcej kaw niż się potrzebuje, pozostawiając nadprogramowe w zawieszeniu – takowe czekają na potrzebujących, którzy nie mają pieniędzy nawet na ciepły napój i są im po prostu oddawane. Inicjatywa szczytna i bardzo już we Włoszech rozpowszechniona, zaczyna emigrować do reszty europejskich krajów. Nic dziwnego, że powstała na Półwyspie Apenińskim. Włochy to wszak ojczyzna baristów, w żadnym innym państwie nie ma chyba tak rozwiniętej kultury picia kawy.

Pozostaje się teraz zastanowić, czy ten kofeinowy boom ma sens w innych krajach, w których nie chodzenie do kawiarni nie łączy się z ostracyzmem społecznym i czy nie jest chwilową modą, powstałą w ciągu tygodnia na internetowej fali i równie szybko ginącą. Ale zainteresował mnie inny aspekt tej akcji – poza kawą można też zawiesić inne produkty i dania – na przykład zupy czy makarony. W naszych, polskich realiach, po głębszym zastanowieniu, chyba bardziej adekwatna jest ta druga forma pomocy. Na zdrowy rozum – co bardziej przyda się potrzebującemu – machiatto, czy talerz ciepłej pożywnej zupy? To pytanie chyba nie wymaga żadnej odpowiedzi.

Pozostaje tez druga strona medalu. Ile w nas jest rzeczywiście tej chęci pomocy, a ile chęci pochwalenia się przed znajomymi lub dziewczyną na randce, jacy to my jesteśmy charytatywnie zaangażowani? Wpływ Internetu na nasze społeczeństwo, zwłaszcza na młodsze generacje, jest ogromny. Nie było chyba w historii potężniejszego narzędzia do motywowania ogółu do działania. Osobiście popieram całym sercem takie akcje i idee pomocy, ale tylko tej mądrej. Bo zabawnym wydaje się być raczenie bezdomnych kawą, podczas gdy nawet kilka dni lub dłużej nie mieli w ustach porządnego obiadu. Jasne, angażujmy się w akcje charytatywne i super, że dzięki stronom jak Demotywatory czy Kwejk tysiące ludzi się o nich dowiedzą i być może dołączą. To drobny i niewiele kosztujący gest, a może wywołać uśmiech i rozgrzać nie tylko ciało, ale i serce tego, kogo obdarujemy powieszonym obiadem.

Skulturowieni ze swojej strony polecają inną, równie szczytną akcję promującą ideę mądrej pomocy, a mianowicie Szlachetną Paczkę, organizowaną przez Fundację Wiosna. Polega na wybraniu konkretnej rodziny, która tworzy listę niezbędnych jej do funkcjonowania artykułów. W ten sposób każdy dar jest dostosowany do potrzeb i nie ulega zmarnowaniu. Dzięki niej wiele rodzin wyszło z dołka i odzyskało wiarę w to, że sobie poradzi. Fundacja już dzisiaj poszukuje wolontariuszy i liderów. Jeśli możesz, przyczyń się w słusznej sprawie, mając pewność, że twój wkład nie pójdzie na marne.

Tutaj link do Szlachetnej Paczki.

A wy co sądzicie o pomyśle zawieszania kaw w polskich kawiarniach? Szlachetny czyn czy zwyczajna moda?

K.

Zdjęcie wykonał Fisch Martin

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s