Zbieram na nowe cycki

1032568.3

Coraz bardziej popularną formą oddziaływania na społeczeństwo są kampanie społeczne. Oryginalne, często zabawne, przykuwają wzrok. Łączy je zawsze jedno – tak zwany idea placement, który ma na celu skłonienie społeczności do określonych działań.

Są znacznie bardziej skuteczne niż te, do których przywykliśmy w ostatnich latach – segreguj odpady, badaj piersi, zakręcaj kran gdy myjesz zęby. Przecież to nudne jak etykietki środków czystości. Bo którego palacza odstraszyły napisy na paczkach papierosów? Puste słowa. W niektórych krajach na opakowaniach drukowane są zdjęcia zniszczonych tytoniem narządów lub palaczy po operacji na przykład usunięcia dolnej szczęki. Przemawia do wyobraźni? Do mojej – owszem.

1. Zbieramy na cycki, nowe fryzury i dragi

Pierwsza kampania o której chciałabym wspomnieć to ta stworzona  wiosną zeszłego roku przez Agencję Euro RSCG 4D, która zachęcała do przekazywania 1% podatku na rzecz fundacji Rak’n’Roll. Zdjęcia kobiet po chemoterapii trzymających w rękach napisy „Zbieramy na cycki, nowe fryzury i dragi” podbiła polski Internet. Forma kampanii zgoła odmienna od zwykłych i budząca niemałe kontrowersje. Bo jak mówić o nowotworze, śmierci i chorych w konwencji żartu? Jak się okazuje – można! I to ze znacznie lepszym skutkiem niż prezentowanie pełnego patosu „umierania z godnością”. Oczywiście pojawiły się głosy sprzeciwu, że takie optymistyczne podejście pogłębi tylko znieczulicę, zamiast budzić ludzką wrażliwość. Jednak w mojej opinii to doskonały pomysł i całym sercem wspieram takie akcje oraz te odważne kobiety!

2. Gadaj-badaj

Ta sama fundacja poprzez krótki filmik i hasła propagowała także akcję przypominania naszym brzydszym połówkom o badaniu prostaty. Funkcjonowała pod nazwą „Gadaj-Badaj”. Layouty są mocno wyzywające. Hasła to „kto nie wypina tego wina”, „aby żyć, czasem wystarczy się schylić”, „rozmawiasz z kuplami o dupach? Pogadaj o swojej”. Ostatnie hasło związane jest ze wspomnianym wyżej filmikiem. Spot reżyserował Wojtek Smarzowski, wystąpili w nim Kinga Preiss, Magdalena Popławska, Olga Bołądź i Leszek Lichota. Cel jest oczywisty – przekonanie mężczyzn, znajdujących się w grupie ryzyka, do profilaktycznych badań prostaty. Polacy niechętnie się im poddają i owocuje to jednym z najwyższych w Europie odsetków nowotworów wykrytych po prostu za późno. Rak prostaty to dalej w naszym społeczeństwie temat tabu. Być może takie akcje społeczne otworzą nas na ten ważny problem. A teraz Ty, czytelniku, zastanów się, kiedy, i czy w ogóle wykonywałeś takie badanie? Jeśli nie, natychmiast pędź to urologa lub internisty, przy okazji zabierając damę serca na mammografię!

3. Nie zabijam – nie kradnę – nie wierzę

Trochę inną tematykę, ale nie mniej ważną we współczesnej Polsce, porusza kampania sprzed pół roku, stworzona na potrzeby lubelskiej Fundacji Wolności od Religii. Billboardy stylizowane na ankiety pod tytułem „Nie zabijam – nie kradnę – nie wierzę” mają zachęcić społeczeństwo do pozostawienia kwestii wiary i religii swojemu sercu oraz apelowaniu o kierowanie się uniwersalnymi wartościami w przestrzeni publicznej. Fundacja chce przekonać Lublinian, że o tym, czy jesteśmy dobrymi i wartościowymi ludźmi, decyduje kręgosłup moralny, nie wyznawana lub niewyznawana doktryna religijna.

 baner

Akcja wzbudziła oczywisty sprzeciw środowisk katolickich, którzy bili na trwogę – Polska się laicyzuje. Pozostaje pytanie, czy lepsza katolicka bylejakość, czy zdrowy ateizm. Nie sądzę, by Kościołowi potrzebni byli wierni tylko z nazwy, tacy, którzy nie praktykują i figurują tylko w spisie powszechnym. Jeśli ktoś ma być katolikiem, to zostanie nim pomimo plakatów. Więc czemu nie pozostawić społeczeństwu wyboru, który dziś jest czysto fikcyjny? Wiedzą o czym mówię ci, którzy próbowali nie posłać dziecka na religię lub do Pierwszej Komunii.

4. Mafia dla psa

Kampanie społeczne służą nie tylko „homo sapiensom”. Jedną z najlepszych w roku 2012 była ta zorganizowana przez fundację Przytul Psa, pod hasłem „Mafia dla psa”. Jego bohaterem był powszechnie znany i lubiany wielbiciel czystych rączek, czyli Rysio z Klanu (Piotr Cyrwus). Spot jest bogaty w soczysta łacinę podwórkową, a bohaterowie–mafiozi chcieli pokazać jak czworonoga traktować nie należy, ale przez pomyłkę przywieźli policjanta.

Podczas oglądania filmu usłyszysz między innymi, że „psa się nie kopie, bo kopnąć to się można do nocnego po trzy czwarte i napój gazowany”, że nie można wyrzucać psa w lesie, bo „pies to nie żaden akumulator ani stara pralka”, a przekaz kampanii społecznej „powinien być prosty jak aparycja przeciętnego chama ze Śląska”. Rysiek co prawda ma „mordę nie w tamburyn”, ale rację ma. Jasne, że znaleźli się malkontenci narzekający na niewybredny język, czy utożsamianie psa z sympatycznym posterunkowym z serialu „Ojciec Mateusz”, ale skoro kampania osiągnęła swój cel, to znaczy, że właśnie takich „czerstwych virali” Polacy potrzebują. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że dzięki kampanii Się Pomaga zebrano dwa razy więcej środków niż pierwotnie założono.

Chętnie przeczytam, co Wy myślicie na temat nowoczesnych kampanii społecznych? Spełniają swoje zadanie, czy trywializują problemy? Może macie jakieś swoje ulubione, które Was do czegoś przekonały? Zapraszam też do głosowania w naszej ankiecie, macie okazje razem z nami wybrać najlepszą kampanię. Już jutro druga część ciekawych pomysłów na naprawianie rzeczywistości.

K.

Reklamy

One thought on “Zbieram na nowe cycki

  1. Pingback: Też zbieram na cycki | Skulturowienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s