„Frugiem” po pysku

90f0b1af9f85ded037a8d6734aa42075

Pamiętacie szeroko zakrojoną akcję na Facebooku „Frugo wróć!”? Pomijając fakt, że było to prawdopodobnie zagranie marketingowe i wyszło z działu reklamy tegoż producenta, to niewątpliwie Frugo kojarzy się ludziom dorastającym w latach 90’ ze smakiem dzieciństwa. Dlatego też fanpage ma ponad 270 tysięcy fanów.

Kampanie reklamowe tej marki celują w konsumentów w wieku 15-30, więc są dostosowane do ich zainteresowań, wymagań i popkultury. Jakiś czas temu zwróciłam uwagę na pojawiające się gdzieniegdzie w Poznaniu billboardy stylizowane na murale pod hasłem „Frugo ci w koszyk”. Część osób, patrząc po reakcjach w komunikacji miejskiej, była zniesmaczona tym sloganem, ze względu na oczywiste skojarzenia. Malkontenci przeważali jednak w starszej grupie wiekowej, młodsi zaś wybuchali śmiechem. Jak widać cel speców od marketingu osiągnięty, bo opinię 80 letniej emerytki, która tak czy siak kupi Nałęczowiankę, mają raczej w głębokim poważaniu.

Oczywiście chwilę później pojawiły się kolejne plakaty i reklama telewizyjna. Cała kampania nosi tytuł „Owoc kultury”. Utrzymane w tej samej stylistyce ściennych bazgrołów hasła „Humanizm wam w duszę” i „Kwiatek ci w rękę Jadziu”.

Jak napisano na stronie: „Tylko FRUGO ma taką moc, by w najgorszym łobuzie obudzić dobre maniery. Picie FRUGO staje się wyrazem dobrego smaku, docenieniem owocowej siły napoju i jego stylu komunikacji.” Wjeżdżają nam delikatnie na ambicję – chcesz być fajny, obyty, światowy? – pij Frugo. Twórcy kampanii twierdzą, że chcą krzewić w młodych Polakach kulturę, umiłowanie języka ojczystego – poprzez znany z lat 90’ styl chcą stworzyć nową jakość. Skulturowieni popierają! Nawet jeśli brać poprawkę na oczywisty cel, jakim jest robienie pieniędzy i podbijanie sprzedaży, to Frugo pokazuje, że można robić to fajnie i z klasą. Urzekł mnie zwłaszcza ten humanizm, który wleje się w mą duszę wraz z osławioną ambrozją sączącą się do gardła.

Co prawda od września nie posiadam telewizora, ale i do mnie dotarł spot reklamowy. Utrzymany w konwencji thrillera krótki filmik wywołał u mnie niepohamowany napad kwiku (ci co mnie znają, wiedzą jak ciężko się tego słucha). Urocza parka nocą zatrzymuje się w trakcie przejażdżki rowerowej – i nie, nie jest to początek filmu dla dorosłych. Muzyka rodem z dreszczowca, łyse postaci, które ewidentnie urwały się z poznańskich Jeżyc lub Wildy i brak elektryczności w sklepie… W prawdziwym życiu pewnie w obliczu takich okoliczności przyrody, parka wzięłaby nogi za pas, ale szklany ekran ma swoje prawa. Okazuje się oczywiście, że wszyscy są mili, uczynni i oczytani (w końcu piją Frugo!) . Zresztą osądźcie sami.

Ja ten owoc kultury oceniam bardzo pozytywnie. Jest to niewątpliwie jedna z bardziej udanych i interesujących kampanii ostatnich miesięcy. Co Wy sądzicie o tym spocie i plakatach? Podoba Wam się?

Skulturowienie Wam w dusze!

Reklamy

One thought on “„Frugiem” po pysku

  1. Moja ulubiona kampania, moje ulubione (to już raczej z konieczności – miasto :). Przyszło mi właśnie do głowy, że bardzo możliwe, że artyście z PZL inspirowali się sławną wojną ŁKS-u z RTS: „RTS się odchudza”, „ŁKS jeździ na wakacje do Zgierza”… taka luźna dygresja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s